Kreatywne pomoce dla każdego rodzica

autor: Katarzyna Rapczyńska-Lubieńska | 29 06 2022

Twórczość i pomysłowość są bardzo pożądane w dzisiejszym świecie. Świadczą o tym, że jesteśmy wyjątkowi. Warto więc krzewić w dziecku te cechy już od najmłodszych lat – najlepiej za pomocą odpowiednich gadżetów i sposobów. Oto jak możemy wspierać malucha w niestandardowy sposób, zyskując przy okazji chwilę dla siebie.

Jak nauczyć dziecko kreatywności – to jedno z najczęściej wyszukiwanych haseł w sieci przez rodziców. I słusznie. Umiejętność myślenia poza schematami bardzo przydaje się w dorosłym życiu. Pytanie tylko, czy jest to cecha nabyta czy wrodzona? Odpowiedź kryje się w ciekawej historii. W 1968 r. dr George Land i Beth Jarman przeprowadzili badanie, w ramach którego chcieli przetestować kreatywność dzieci w wieku 3–5 lat. W efekcie aż 98 proc. badanych dzieci wykazało umiejętność znajdowania innowacyjnych rozwiązań różnych problemów. Wniosek? Potencjał nie rozwija się z wiekiem, a wręcz przeciwnie. Warto więc wzmacniać kreatywność naszych dzieci już w okresie niemowlęcym. Jak to robić?

Kolorowe piłki i kubeczki

Bogata wyobraźnia pomaga dziecku znaleźć innowacyjne rozwiązania problemów, a przede wszystkim daje swobodę wyboru między schematem a zupełnie nowym pomysłem. Maluchy często realizują swoją kreatywność w różny sposób – uwielbiają zaglądać do szuflad i szafek kuchennych, a znalezione w nich skarby służą do zabawy. Zamiast złościć się, że maluch wyjął kolejną miskę, pokażmy mu, jak ułożyć przedmioty od największego do najmniejszego. Można też pobawić się z dzieckiem w "gotowanie". Tak samo wykorzystujmy zabawki, np. kolorowe kubeczki – można ułożyć z nich piramidkę lub włożyć jeden w drugi. Pomocnym narzędziem są też piłeczki sensoryczne. Uczą nie tylko kolorów, ale i kształtów. Kto wie do czego posłużą w zabawie? Szkraby mają głowy pełne pomysłów. Pomaga im to mierzyć się z nowymi sytuacjami i podejmować wyzwania.

Puzzle i układanki logiczne

Dzieci z natury są ciekawe świata. Sprawdzają, co się stanie, testują, chcą dotykać, wąchać, przestawiać. To zainteresowanie mogą podsycić puzzle i układanki – pokazują maluchom, że są takie formy zabawy, które mają określone zasady, a przy tym budzą pasję i poszerzają wiedzę. To dobry wstęp do rozpoczęcia bardziej formalnej nauki. Teraz pociecha sięga po puzzle i cieszy się, że udało jej się połączyć wszystkie elementy. W momencie pójścia do szkoły będzie czuła podobną satysfakcję, gdy dobrze rozwiąże zadanie z matematyki. W czasie zabawy maluch może znaleźć więcej niż jedno rozwiązanie problemu albo ćwiczyć swoją uważność. Co do rodziców, niezwykle istotne jest właściwe reagowanie w obliczu błędów, jakie popełnia dziecko. Nie mówmy: twój pomysł jest głupi. Powiedzmy raczej: wymyśliłeś ciekawą rzecz, w jaki sposób chciałbyś ją teraz wykorzystać?

Maskotki do medytacji

Badania naukowe wykazały, że medytacja zwiększa natężenie impulsów elektrycznych w obszarze mózgu, który odpowiada za uczucie radości. Kiedy myśli ulatują daleko, umysł staje się bardziej kreatywny i twórczy. Dlatego warto stosować różne techniki relaksacyjne – w przypadku dwulatków i starszych dzieci świetną pomocą może być Myszka do medytacji od Fisher-Price, czyli zabawka pomagająca wyciszyć się po aktywnym dniu. Ta śliczna maskotka wprowadza dziecko w świat medytacji, aby pomóc mu się odprężyć w ciągu dnia i przed snem. Myszka zachęca malucha do prostych ćwiczeń rozciągających połączonych z oddychaniem, a do tego rozbudza kreatywność. Zabawka ma trzy tryby uspokajania: Medytację dzienną, Medytację przed snem oraz Kojące dźwięki (szum morza, szeleszczące liście, wiatr). Światełko na brzuszku myszki pomaga uspokoić dziecko. To wyjątkowe urządzenie może pomóc maluchowi się uspokoić, a przez to otworzyć jego umysł. Warto dodać, że wysoki poziom kreatywności utrzymuje się jeszcze przez pewien czas po medytacji. Bez wątpienia warto ją praktykować.

Angażujące zwierzątka

Kreatywność to odkrywanie nowych przestrzeni i możliwości. Jeśli wewnętrzny głos dziecka mówi, by eksplorować nowe tereny, pozwólmy mu na to. Wspaniałym towarzyszem zabaw pozwalającym odkrywać świat jest kultowy Szczeniaczek Uczniaczek – maluchy go po prostu uwielbiają. Co w nim takiego wyjątkowego? Przede wszystkim komunikuje się poprzez różne interaktywności. Po naciśnięciu wybranej części ciała (ucho, łapki, stópka i serduszko) odkrywamy sekrety kolorów, anatomii, a także poznajemy alfabet i słuchamy wesołych piosenek. Maskotka jest wyposażona w technologię "Poziomy Nauki", dzięki czemu dotrzymuje dziecku kroku na różnych etapach rozwoju. Może ono przyswajać wiedzę w ekspresowym tempie – od prostych słówek po rozbudowane wypowiedzi i odgrywanie ról. Dla tych maluchów, które wolą róż zamiast niebieskiego dostępna jest także Siostrzyczka Szczeniaczka Uczniaczka, która wspólnie z bratem wspiera małych odkrywców.

Technologiczne nowinki

W obecnych czasach trudno uciec od świata cyfrowego – warto jednak mądrze go wykorzystać. Wiele nowych technologii pomaga rozwijać wyobraźnię i zdolność logicznego myślenia. Niektóre, takie jak Uczący Smartfonik Szczeniaczka, rozwijają cenne umiejętności, takie jak pisanie, mówienie czy liczenie. Znajdziemy tu dźwięki podobne do prawdziwego telefonu, muzyczną playlistę, interaktywne aplikacje i różne emotki pomagające rozumieć emocje. Mali geniusze polubią też Smartwatch Szczeniaczka, który wygląda jak inteligentny zegarek pełen różnych funkcji. Gadżetem, który wspiera myślenie innowacyjne, jest również Tablet malucha – znajdziemy w nim aż 3 Poziomy Nauki, które pomagają dostosować treści edukacyjne zabawki do aktualnego etapu rozwoju dziecka. Jak widać, nowinki technologiczne bardzo przydają się w nauce – stymulują kreatywność i ciekawość dziecka. Rodzic natomiast wie, że jest to zabawka w pełni bezpieczna oraz korzystna dla przyszłego rozwoju.

Więź od pierwszych chwil życia maluszka

autor: Katarzyna Rapczyńska-Lubieńska | 29 06 2022

Pojawienie się dziecka wiąże się z ogromnymi emocjami. To jak wyprawa na inną planetę, gdzie trzeba dostosować się do panujących warunków. Wystarczy jednak zaufać intuicji, a wtedy wszystko staje się prostsze. Oto jak budować i pogłębiać więź z niemowlęciem od momentu jego przyjścia na świat.

Narodziny dziecka to wielka zmiana. Kiedy nowy lokator zjawia się na świecie, wszystko jest dla niego nowe i nieznane. To dlatego często płacze i pręży brzuszek, bo instynktownie czuje, że to jedyny sposób wołania o pomoc. Rolą rodziców jest zadbać o jego bezpieczeństwo, potrzeby i jak najlepsze warunki do rozwoju. Jedną z najbardziej istotnych rzeczy, jeśli chodzi o budowanie więzi, jest dotyk. Kiedy maluszek trafia w ramiona mamy, słyszy jej głos i czuje zapach skóry, stopniowo się uspokaja. Zaczyna rozumieć, że świat nie jest taki straszny, jak się wydawało.

W nowym środowisku

Pierwsze wspólnie spędzone chwile z dzieckiem są bardzo ważne. Nie tylko dlatego, że zostają w pamięci do końca życia. Po prostu, gdy pierwszy raz bierzemy dziecko w ramiona, patrzymy mu w oczy i dotykamy maleńkich paluszków czy noska, w naszym matczynym organizmie wzrasta poziom oksytocyny. Nie bez powodu jest ona nazywana hormonem miłości – to dzięki niej czujemy już od początku wyjątkowo silną i naturalną więź z maleństwem. Badania dowodzą że kobiety, które od razu po porodzie mają dłuższy kontakt z noworodkiem, lepiej go potem rozumieją. Często też odczuwają większą wiarę we własne siły i umiejętności. Kluczową kwestią jest rozpoznawanie potrzeb dziecka – czy jest głodny, zmęczony lub potrzebuje zainteresowania. Niemowlęta są bardzo wrażliwe na dotyk, np. niektóre uspokaja położenie na piersi, a jeszcze inne głaskanie po stópkach. Co ciekawe, mają mnóstwo wrodzonych umiejętności, m.in. same umieją się pocieszyć, wkładając kciuk do buzi, albo rozpoznają muzykę, której mama słuchała w ciąży. Podejmują także pierwsze próby kontaktu, obserwując twarze bliskich lub zabawki. Kiedy jakiś przedmiot przesuwa się przed oczami, śledzą jego ruch.

Kontakt skóra do skóry

Głaskanie i tulenie to gesty, które mają naprawdę duże znaczenie. Dzięki temu maluch czuje się kochany, spokojniejszy, lepiej śpi i chętnie poznaje świat. Bodźce odbierane przez skórę wpływają korzystnie na pracę układu nerwowego i mięśniowego. To umożliwia dziecku opanowanie kolejnych umiejętności, takich jak siadanie czy raczkowanie. Fizyczny kontakt z rodzicem pozwala również zredukować stres, a to z kolei wpływa na odporność organizmu. Jeżeli maluszek jest niespokojny, możemy owinąć go w kocyk lub rożek – ten "babciny" sposób przypomni mu czasy z życia płodowego. Starajmy się układać go na boku, ale pamiętajmy o zmianie pozycji. Na początku możemy spać razem z maluszkiem – łatwiej będzie nam go karmić na żądanie. Dobrą opcją jest ustawienie kołyski obok swojego łóżka. Pamiętajmy też o tym, że niemowlęta lubią w nocy ciszę. Przed snem możemy jednak skorzystać z ciekawych uspokajaczy, np. zabawek czy relaksujących melodii. Może zdarzyć się, że szkrab będzie protestował przeciwko samotnemu leżeniu w pokoju. Takie sygnały mogą oznaczać, że nasza pociecha jest towarzyska i ciekawa świata. To idealny moment, by zacząć wprowadzać różne zabawki edukacyjne, takie jak karuzela, pozytywka czy ukochane maskotki.

Maluszek poznaje świat

Pierwsze miesiące życia dziecka to nie tylko bliskość z rodzicami, ale również poznawanie otaczającego go świata. Wraz z rozwojem percepcji maluch zaczyna widzieć przedmioty, których wcześniej nie zauważał. Próbuje sięgnąć po grzechotkę, dotyka różnych materiałów i poznaje kształty. Jeśli chcemy zadbać o jego komfort, wybierajmy bezpieczne zabawki kojące zmysły. Wiele znajdziemy w ofercie Fisher-Price, np. Myszkę do medytacji, która za pomocą różnych dźwięków (morskie fale, szeleszczące liście, wiatr, kołysanki) wprowadza dziecko w świat relaksacji i uczy uważności. Medytacja dzienna pozwala wyciszyć się podczas aktywnego dnia, a nocna ułatwia zasypianie po całym dniu wrażeń. Każdy z trybów kładzie nacisk na ćwiczenia oddechowe, co jest bardzo istotne w rozwoju. Równie ciekawą zabawką jest Wydra Usypianka-Przytulanka, którą można łatwo dostosować do indywidualnych potrzeb. Wystarczy wybrać łagodną muzykę lub kojące dźwięki (szum, dźwięki "z brzuszka mamy", odgłosy spania czy bicia serca), a następnie dostosować głośność, włączyć łagodne światło albo ruch "oddychania". Taka kombinacja będzie działać na malucha uspokajająco i wyciszać go przed snem.

Testowane przez dzieci

Oprócz gamy usypiaczy w ofercie marki Fisher-Price® znajdziemy także wiele innych interaktywnych zabawek. Wśród nich jest kultowy Szczeniaczek Uczniaczek, który odzwierciedla realistyczne dźwięki z telefonu, a do tego ma 4 "aplikacje", kolorowe światełka i 8 emotek. Idąc z duchem czasu, mamy też Smartwatch Szczeniaczka – jego podświetlany ekran i edukacyjne elementy sprawiają, że pociecha uczy się nowych umiejętności na wesoło. Dlaczego akurat zabawki Fisher-Price® są tak lubiane przez dzieci i rodziców? Otóż są tworzone i testowane przez prawdziwych ekspertów. W siedzibie firmy w USA znajduje się tzw. Play Lab, czyli Laboratorium Zabawy. To miejsce, w którym pracownicy marki spotykają się z rodzicami oraz ich pociechami. To właśnie one testują nowe zabawki i oceniają, co im się podoba. A my możemy wspierać rozwój naszych maluchów, cieszyć się ich bliskością i pierwszymi sukcesami.

Pierwszy krok małego człowieka – 5 pytań do eksperta

autor: Paulina Kurowska-Ciupka | 30 09 2022

Na pięć najbardziej nurtujących pytań w temacie pierwszych kroków w życiu dziecka odpowiada Elżbieta Gałczyńska-Konior – fizjoterapeutka współpracująca z Instytutem Matki i Dziecka.

Stawianie pierwszych kroków, jak każdy przełomowy moment w rozwoju dziecka, budzi w rodzicach wiele pytań i wątpliwości. Zastanawiamy się, kiedy nasz maluch "powinien" zacząć chodzić, a kiedy już doczekamy się tej chwili, obawiamy się, czy aby na pewno z jego chodem jest wszystko w porządku. Wiele z naszych obaw bierze się z niepotrzebnego porównywania dzieci. Pamiętajmy, że każde dziecko jest inne, rozwija się w innym tempie i, na co zwraca uwagę nasza ekspertka, każde ma inny temperament. Jeden maluszek będzie chciał czym prędzej stanąć na nóżki i nie zrazi się niepowodzeniami, inny będzie bardziej ostrożny. Niemniej naszą rolą jest obserwacja i wspieranie dzieci w pokonywaniu tej długiej i trudnej drogi, jaką jest nauka chodzenia. Rozwiejmy więc wszelkie wątpliwości, sprawdźmy u ekspertki, kiedy możemy spodziewać się u naszego dziecka pierwszych kroków. Jak (i czy w ogóle) powinniśmy mu pomagać na początkowym etapie chodzenia? Co zrobić, jeśli nasze dziecko potrafi już chodzić, a mimo to woli raczkować? I wreszcie – co powinno skłonić nas do wizyty u specjalisty? Wszystkie te wątpliwości rozwiewa fizjoterapeutka dziecięca, Elżbieta Gałczyńska-Konior.

Obejrzyj wideo!

uwaga

Niektóre elementy serwisu mogą niepoprawnie wyświetlać się w Twojej wersji przeglądarki. Aby w pełni cieszyć się z użytkowania serwisu zaktualizuj przeglądarkę lub zmień ją na jedną z następujących: Chrome, Mozilla Firefox, Opera, Edge, Safari

zamknij
Wyłącz Adblocka, aby w pełni cieszyć się zawartością tej strony.